Złoto w Złotoryi i legenda jednego górnika
W dawnych czasach, kiedy w Złotoryi wydobywano złoto, górnicy co dzień wcześnie wstawali i udawali się do pracy. Praca górników była bardzo ciężka, a zapłata za nią naprawdę niewielka.Pewnego dnia jeden z górników trafił na naprawdę dużą żyłę złota. Był bardzo szczęśliwy. Wpatrywał się w złoto na ścianach i myślał o swojej biedzie. W końcu postanowił, że nikomu o znalezisku nie powie. Za jakiś czas jego córka miała przystąpić do komunii świętej. Górnik nie miał pieniędzy, żeby ugościć rodzinę. Postanowił nocą zejść do kopalni i wydobyć trochę złota dla siebie. Kiedy już nazbierał wystarczająco dużo, postanowił wracać. Niestety nie mógł znaleźć drogi. Błąkał się i błąkał, złoto ciążyło a wyjścia nie było. Na drugi dzień zaniepokojona nieobecnością górnika rodzina poszła zawiadomić o wszystkim innych górników. Górnicy zeszli pod ziemię w poszukiwaniu zaginionego. Niestety nie znaleźli go. Podobno od tamtej pory, w czasie gdy dzieci idą do komunii, z kopalni dochodzą głosy błąkającego się górnika.
05.05.2010. 13:36