Złoto w studni
Była sobie bardzo uboga dziewczyna. Nie wiedziała co to bogactwo, srebro ani złoto. Ciężko pracowała pasąc krowy na pastwisku. Miała swoją ukochaną krówkę.Pewnego dnia gospodarz powiedział, że ta krowa mało mleka daje i trzeba ją zabić. Wieczorem dziewczyna z płaczem poszła do obory, a krowa przemówiła do niej ludzkim głosem. Powiedziała, żeby po jej śmierci, wzięła jej rogi i zakopała pod płotem na trzy dni. Dziewczyna wypełniła polecenie.
Po trzech dniach stała się rzecz niesamowita. W miejscu, gdzie zakopała rogi, pojawiła się złota studzienka. Dziewczyna dotknęła lśniącej korbki i spuściła na dno kryształowe wiadro. Po chwili zobaczyła wiadro a w nim, na dnie złoto. Widząc taki dziw gospodarz dziewczynę przepędził mówiąc, że krowa jego była i nic jej się nie należy. Zarzucił wiadro na dno i wyciąga. Ale w wiadrze tylko błoto i szlam ujrzał. Pobiegł drogą za dziewczyną, dogonił ją i na kolanach przepraszał. Wrócili razem, dziewczyna zarzuciła wiadro i znów złoto w wiadrze błyszczało.
05.05.2010. 13:27