Złoto „Maxa Heiligera”.

Podczas II wojny światowej w niemieckich obozach koncentracyjnych na terenie całej Europy naziści zagazowywali więźniów i ograbiali z dobytku. Czasem było to złoto, czasem pieniądze i kosztowności, ale i mniejsze przedmioty, takie jak złote zęby a nawet wypełnienia dentystyczne. Z plomb i zębów odzyskiwano złoto przetapiając je w hucie na sztabki. Aby ukryć proceder i zagrabione bogactwa, w Reichsbanku założono konto na nazwisko: „Max Heiliger”.

O tajnym koncie wiedziało zaledwie kilku przywódców administracji Rzeszy. Tu złożono złoto. Reichsbank odpowiedzialny był za przekształcenie łupów wojennych w legalne środki finansowe i przewiezienie ich do neutralnej Szwajcarii, która była idealną przechowalnią zagrabionego przez Niemców bogactwa. Szwajcarzy zostali ostrzeżeni przez aliantów, że złoto wysyłane do krajów neutralnych jest prawdopodobnie zrabowane. Raporty dowodzą, że do 1943 roku, mimo tych informacji, szwajcarscy bankierzy chętnie przyjmowali w depozyt dostarczane przez Niemców złoto.

05.05.2010. 13:25