Dwóch braci i złoto

Było dwóch braci, jeden złoto w skrzyni trzymał, drugi prawie nic nie miał. Poszedł ubogi brat do lasu, wyciągnął kawałek chleba, a tu nagle pojawił się skrzat i prosi o kawałek. Chłop bez zastanowienia odkroił mu połowę. Wtedy skrzat oznajmił, że trzy życzenia mu spełni. Chłop brata nie widział 7 lat, więc powiedział, że bardzo chciałby się z nim spotkać, z sąsiadami dobrze żyć, i żeby mu w pustej skrzyni na strychu złoto się pojawiło. Skrzat życzenia spełnił i zniknął.

Chłop do domu wrócił i po chwili przyszedł do niego brat. Po długich rozmowach chłop opowiedział bratu, jak się wzbogacił. Chytry brat postanowił też zdobyć złoto i rankiem w to samo miejsce w lesie pobiegł. I znów pojawił się skrzat. Chciwy brat powiedział, że z żoną pomyślą nad życzeniami. W domu, żona nie dowierzając mówi, że na próbę niech krasuli rogi nowe wyrosną. I wyrosły. Mąż wściekły zmarnowanym życzeniem zawołał: - Niech ci na czole ten róg wyrośnie! I tak się stało. Każdy się domyśla, jakie było trzecie życzenie.

05.05.2010. 13:28